sobota, 3 listopada 2012

Podsumowanie października


Podsumowanie października

smirek
urlop

barb_b
lenistwo
1 odmowa

lumaris
1 ocena opowiadania
1 odmowa

Magda
2 oceny opowiadań

Agnes
1 ocena opowiadania

W sumie mamy cztery oceny. Dosyć smutny wynik, ale zważywszy na porę roku – chyba nie dało się tego uniknąć. Hipokryzją z mojej strony byłoby pisanie na ten temat, dlatego zwyczajnie to zostawię… mając oczywiście nadzieję na poprawę w listopadzie.

Teraz część, która napawa mnie przerażeniem. Na pierwszy ogień idzie Magda.
Hmm… Nie jestem zwolenniczką oceniania opowiadań wg rozdziałów. W taki sposób skupiasz się bardziej na fabule i przeważnie dochodzi właśnie do tego, że ją zwyczajnie streszczasz. Późniejsze podsumowanie całości nie wystarcza. Piszesz ogólnikami – to zawsze jest chyba największy problem oceniających. „Bardzo dobrze napisany jest dialog między nimi; nie jest ani trochę sztuczny” – jest dobry, ponieważ nie jest sztuczny (dlaczego nie jest sztuczny?) czy również z jakichś innych powodów? Nie żałuj słów, porad, jakichkolwiek uwag. W podsumowaniu piszesz, że niektóre zachowania bohaterów Ci nie odpowiadały, ale o tym wspomniałaś wyżej. Wiesz, z tego nic nie wynika. Przy danym rozdziale wyraziłaś jednym zdaniem jakiś problem i potem to zostawiasz, bo idziesz dalej zgodnie z fabułą. Np. przy rozdziale piątym: „O, Hermionie wreszcie przyszło do głowy, że może działać na polecenie Śmierciożercy. Dziwię się, że tak późno, przecież jest inteligentna”. Nie powinno się banalizować problemów autora, a niekonsekwencja w kreacji bohatera to problem. Autor nic z takiego zdania się nie nauczy. Zwłaszcza, że w podsumowaniu więcej miejsca poświęcasz na pochwałę. Staraj się nie ignorować nawet tych najmniejszych potknięć – w końcu diabeł tkwi w szczegółach. Swoją drogą przeczytaj to zdanie – również z piątego rozdziału: „Rozumiem, że jej ufa, że jest pewien, że go nie otruje, ale z drugiej strony wygląda na to, że to dość ważne dla niego” – i koniec, następny rozdział.
Bardzo mało porad, ocena nie jest za bardzo inspirująca niestety. Mam wrażenie, że w tym opowiadaniu zupełnie nie ma języka, żadnego stylu (a mimo wszystko autorka dostaje za te elementy maksymalną liczbę punktów). Po otrzymaniu takiej oceny stwierdziłabym, że osiągnęłam już szczyt ludzkich możliwości i jestem w stanie pisać arcydzieła na skalę światową.
Jeszcze jedna uwaga – przy poprawności staraj się wyjaśniać dany błąd. Twoją rolą nie jest poprawienie całego tekstu, powinno Ci raczej zależeć na tym, aby autorkę bloga przed kolejnymi błędami ustrzec, nauczyć ją pewnych zasad, bo osóbka przeważnie nie wie zupełnie jak pisać. Ty poprawiasz jej interpunkcję, ale ona nic z tego nie wyniesie, jeśli nie wyłożysz jej reguł. To samo np. ze zwrotami do rozmówcy od wielkiej litery (ma byś od małej, bo ja tak chcę) czy zapisywaniem słownie liczb. Uważaj na własne literówki.

Jeśli chodzi o Lum… Jak wcześniej przeglądałam ocenę, to byłam na Ciebie zła, ale wczoraj doszłam do wniosku, że mogło być gorzej. Zgubiłaś podsumowanie, moja droga. Ale trzeba przyznać, że uwagi pod rozdziałami są jak najbardziej na miejscu, poruszasz różne zagadnienia, doradzasz, unikasz bezsensownego streszczania rozdziałów. Brakuje tylko zebrania tych wszystkich informacji, w takiej formie wszystko ucieka i słabnie siła przekazu. Normalnie nie oceniasz w taki sposób, więc chyba bez sensu Ci to tłumaczyć. Najgorsze jest chyba to, że przez to Twoja punktacja staje się również zupełnie nieuzasadniona. Przydałyby się też konkretne przykłady - tzn. starasz się nie mówić ogólnikami, jednak sprawa zupełnie inaczej wygląda z przytoczonym fragmentem.

Agnes, na początku taki drobiazg – przy następnej ocenie radziłabym Ci zmienić kolor tych uwag, które dopisujesz przy cytowanych fragmentach. Piszesz tam bardzo ciekawe rzeczy, ale przy takiej czerwieni stają się zupełnie nieczytelne – a szkoda.
Tak ogólnie podoba mi się Twoja ocena. Napisałaś dobre podsumowanie, a takie połączenie poprawności z jakimiś drobniejszymi uwagami dotyczącymi danego rozdziału wypadło korzystnie. Jest wiele porad i starałaś się poruszyć wszystkie kwestie związane z opowiadaniem. Całkiem nieźle, co najważniejsze – widać znaczną poprawę. Momentami odnosiłam wrażenie, jakbyś była trochę niezdecydowana i tylko ot tak sobie pisała, ale to już takie… Poza tym – oby tak dalej.



Dokładnie drugiego listopada 2011r. opublikowałam swoją pierwszą ocenę na SiSie, dlatego pozwolę sobie na małe prywatne podsumowanie. Przez ten rok udało mi się napisać tylko trzynaście ocen i dwie odmowy. Lumaris mnie pocieszyła, że liczy się jakość… Miejmy nadzieję. Wychodzą z tego 93 strony tekstu w Wordzie (TNR, 12) i większość (bo ok. dziesięciu) blogów to opowiadania. Przeglądając swoje oceny na Onecie, trafiłam na coś takiego: 
Tym króliczym akcentem chciałabym jakoś podziękować za ten rok i powiedzieć, że cieszę się, że tu jestem. I już nic więcej nie powiem, bo – omamusiu – to takie okropne.


Lumaris przypomina o uzupełnianiu wyróżnionych. Złość piękności szkodzi, więc zadbajmy o naszą Idę.
Ach, no i ten potwór każe mi oficjalnie podziękować za to, że zmotywowała mnie do napisania podsumowania. Wszyscy Ci dziękują, Iduś. Zobaczysz, za miesiąc sama będziesz płakać, moja droga.

Kłaniam się nisko,
B. vel barb_b

40 komentarzy:

  1. Módl się, żebyśmy się nie spotkały w ciągu najbliższego pół roku, bo nóżki i rączki Ci pourywam.

    Dywizy pozamieniać, skróty (wg.) porozszerzać i przecinki powstawiać. Bo wydam tajemnicę tego podsumowania i Cię smiruś dojedzie <333

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaką tajemnicę tego podsumowania? -,-

      s.

      Usuń
    2. niech Ci sama powie :D

      Usuń
    3. Nie wiem, o którą tajemnicę chodzi... Ale coś czuję, że tak czy siak Smirkowi nie uśmiecha się za bardzo dojeżdżanie mnie.

      Usuń
    4. Ale tajniaczy, ojezuu. lum

      Usuń
    5. ok, ale fajnie byłoby się dowiedzieć, co z tym podsumowaniem (a rczej jego procesem tworzenia) jest nie tak. >.<

      Usuń
    6. kiedyś Ci powiemy ;d

      Usuń
    7. Naprawdę nie wiem już, o co jej chodzi. Smirek, nie słuchaj jej, na pewno zmyśla (chce zwrócić na siebie uwagę).

      Usuń
    8. jak zmyśla, jak zmyśla? ja chcę się dowiedzieć, o co chodzi. :<

      Usuń
    9. tu chodzi o to, że właściwie to napisałam jej to podsumowanie, a ona to tylko ubrała w słowa, bo była tak biedna nietrzeźwa, że nie wiedziałam co to by z tego wyszło :P
      lum

      Usuń
  2. Wow, nie spodziewałam się tak pozytywnej opinii o mojej ocenie. Zwłaszcza, że sama nie byłam z niej za bardzo zadowolona, a jej pisanie szło mi nie najlepiej. Cieszę się jednak, że widać ogólną poprawę, bo za każdym razem staram się, żeby było lepiej niż poprzednio. Używam czerwonego z dwóch powodów: pasuje do szablonu i się wyróżnia. Nie przyszło mi do głowy, że może być nieczytelny. Jaki inny kolor byś zaproponowała?

    Dodam jeszcze od siebie, żebyście pamiętały o uzupełnianiu szerokiej listy. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drzewko uzupełnia! :D

      Usuń
    2. No właśnie coś nie za bardzo ;p

      Usuń
    3. Drzewo, leniuchu!
      Możesz użyć ciut ciemniejszego niż czerwony, jest mniej oczojebny i się tak nie odznacza boleśnie na niebieskim.


      smirek

      Usuń
    4. Ej, ale zmieniłam link rankingu na listopadowy, nie jestem takim leniuchem. :<

      Usuń
    5. No i lista też już jest uzupełniona. :D

      Usuń
    6. Oj przecież tak sobie żartuję, w ogóle nie musisz tego robić :P

      Usuń
  3. o podsumowaniu wypowiem się, gdy będę miała chwilkę więcej czasu, teraz chciałabym ponowić pytanie:
    KIM JEST GORCZYCA WE WSPÓŁAUTORACH?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może napisz temu komuś na mejla kim jest? Bo na fejsie tego tworu nie ma :< btw, to nie jest ta twoja magda/gosia? lum

      Usuń
    2. Ok, natchnęło mnie. To nie Buka?

      Usuń
    3. Wydaje mi się, że to właśnie ona. Wcześniej miała taki sam adres e-mail tylko z onetową końcówką.
      Drzewko najwyraźniej zmieniła jej uprawnienia (bo na początku musiała być administratorką).

      Usuń
    4. Tak, owszem, to była Buka. Nie wiem, dlaczego jej nie usunęłam, zwykłe przeoczenie. Ale już to zrobiłam.

      Usuń
    5. Ale... to nie usuwa jej dotychczasowych postów? xD

      Usuń
    6. Wiem, że byłoby Ci bardzo szkoda, ale NA SZCZĘŚCIE nie. :P

      Usuń
    7. *nie wiem, o co Ci chodzi, nie wiem, ołejejeje*

      Usuń
  4. Smireczku, aż mi serce podskoczyło, gdy zobaczyłam komentarz od Ciebie, haha!
    Tak, napiszę jeszcze kilka postów. Na razie Psia Gwiazda wysyła mi bete tekstu, a przez pobyt w szpitalu straciłam wątek do pisania. Także, gdy zacznę sobie poprawiać błędaski i inne niedociągnięcia, to pewnie coś mi wpadnie do głowy :).

    Pozdrawiam i ślę również buziaczki. Tam, do Francji jak dobrze pamiętam? *błagam, nie ośmiesz się*

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak czułam, że znowu mi się dostanie :<
    Jak napiszę coś więcej, to zaraz to kasuję, bo mam wrażenie, że to takie lanie wody i powtarzanie w kółko tego samego. Ale postaram się coś z tym zrobić.

    Btw, wreszcie ktoś się zgłosił w rekrutacji. Czekam teraz na ocenę próbną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakiego bloga dałaś do oceny? Daj kiedyś chlorofil-a, proooszę :>>

      lum

      Usuń
    2. Tak czy siak, Twoje oceny w tym miesiącu stanowią 50%, tym się możesz pochwalić. ;D

      Usuń
    3. A w ogóle przypominam, iż echo-naszych-slow jest blogiem października. :)

      Usuń
    4. pozwoliłam sobie się tym zająć :>

      Usuń
  6. Co do podsumowania - ah, jak się cieszę, że zgodziłyście się na ich taką formę, jak się cieszę.
    "Jeśli chodzi o Lum… Jak wcześniej przeglądałam ocenę, to byłam na Ciebie zła, ale wczoraj doszłam do wniosku, że mogło być gorzej." - to chyba moja ulubiona część, serio. Taka pełna motywacja. :D
    Madziu, co myślisz o tym, aby w przyszłym miesiącu napisać nawet i jedną ocenę, ale żeby było widać progres po uwagach moich i B. z ostatnich dwóch miesięcy? Myślę, że dobrze by Ci to zrobiło.
    Agnes, cieszę się, że tak dobrze wypadłaś w tym miesiącu!
    Lum, a Ciebie wytargam za uszy kiedyś. Usiądź, proszę Ciebie, i napisz w końcu jedną taką Twoją, porządną ocenę, sikam już na to, jak szybko się pojawi, byle by była taka Twoja. No. I jak tam Twoja sukienka?
    Wiecie, kot ode mnie uciekł, a spaliśmy sobie (znaczy on spał, ja czytałam, ale on spał tak bardzo, że jakby za nas dwoje) razem od trzech godzin i on teraz sobie mnie zdradził, idąc jeść. Tak mi smutno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ok, smirku. A co z moją drugą październikową oceną? Też tak źle?

      MAILE!

      Usuń
    2. nie idę na żadne półmetki, mam trzecie oko na brodzie. btw - możecie do diabła uściślić, co to znaczy "taka twoja ocena"? lum

      Usuń
    3. Czepliwa, szczegółowa, dokładna, z wieloma przykładami, z podsumowaniem, z wieloma poradami, taka o - wiesz, po której autor zawsze wiedział, co ma ze sobą w końcu zrobić.

      Usuń
    4. Nie sądzę,żebym kiedykolwiek tak pisała.
      Cztery blogi i do widzenia, poza tym.

      Usuń
  7. Witam :) Wolałabym adres stracone-niebo.blogspot.com :) Dziękuję za pamięć, pozdrawiam i życzę powodzenia w prowadzeniu bloga :)

    OdpowiedzUsuń